Nadchodzi szczególna pora roku, kiedy zima już traci swój uścisk, ale jeszcze nie jest gotowa, by całkowicie ustąpić wiośnie. Śnieg ciemnieje w promieniach słońca, powietrze staje się łagodniejsze, a serca ludzi wypełnia poczucie zmiany. To właśnie w tym czasie różne narody słowiańskie obchodzą święta, które łączą starożytną pamięć o ziemi z chrześcijańską tradycją pokuty – Maslenica u Słowian Wschodnich i Sirni Zagovezni u Bułgarów.
Maslenica nadchodzi w szeroki tydzień, niczym jasna wstęga rozwinięta na zimowych przestrzeniach. W jej centrum znajduje się starożytna cześć słońca, nadzieja na powrót ciepła i płodności. Głównym symbolem święta jest naleśnik, okrągły i różowy, niczym samo słońce. Jest on hojnie pieczony i dzielony z rodziną i gośćmi, a ten prosty przysmak kryje w sobie starożytny obraz: im więcej ciepła i radości ludzie dzielą, tym szybciej ustąpi chłód. Tydzień Maslenicy wypełniony jest ruchem i dźwiękiem dzwonów: kuligami, pieśniami, jarmarkami, grami i hucznymi zgromadzeniami. Każdy dzień ma swoje znaczenie, stopniowo potęgując świąteczny nastrój. Kulminacją jest spalenie słomianej kukły – symbolu zimy. Wszystko, co stare i ciężkie, znika w płomieniach, a wraz z dymem modlitwy o nowe plony i pogodne dni zdają się unosić ku niebu. Jednak za zewnętrzną wesołością kryje się poważny sens: w Niedzielę Przebaczenia ludzie pochylają głowy i proszą o przebaczenie. Hałas cichnie, a świętowanie nabiera spokojnej głębi – rozpoczyna się Wielki Post.
W Bułgarii to samo przejście charakteryzuje się innym nastrojem. Sirni Zagovezni nie rozciąga się na tydzień, lecz raczej kondensuje się do jednego niedzielnego wieczoru przed rozpoczęciem Wielkiego Postu. To ostatni dzień, w którym dozwolone są produkty mleczne i jaja, dlatego na stole pojawia się banica z serem, jajkami na twardo, chałwą i kiselo mlyako. Ale ważniejsze od samego posiłku jest spotkanie rodzinne. Krewni gromadzą się w domach starszych; młodsi całują ich ręce i proszą o przebaczenie, otrzymując błogosławieństwo. Te słowa pojednania wyrażają szacunek dla rodziny i pragnienie wejścia w Wielki Post z czystą duszą. Dom wypełnia się śmiechem podczas rytuału „hamkane”, kiedy jajko lub kawałek chałwy zawieszone są na sznurku, a dzieci próbują złapać je ustami. Sznurek jest następnie spalany, obserwując płomienie jako znak nadchodzącego roku. W niektórych miejscach rozpala się ogniska, a ludzie przeskakują przez płomienie, zostawiając w nich choroby i nieszczęścia.
Kukeri, uczestnicy rytuałów związanych z wypędzaniem złych duchów i przywoływaniem płodności, napełniają bułgarski cykl wiosenny szczególną, starożytną mocą. Pojawiają się w okresie zimowo-wiosennym, często w dniach otaczających Sirni Zagovezni. Mężczyźni noszą fantazyjne maski z rogami, dużymi oczami i dziwacznymi rysami twarzy, noszą jaskrawe stroje i przywiązują ciężkie dzwonki do pasów. Gdy przechadzają się po wiosce, ziemia rozbrzmiewa dźwiękiem dzwonów. Ten ryk, według ludowych wierzeń, oczyszcza przestrzeń, rozprasza ciemność i budzi ziemię do nowego życia. Ich ruchy – skoki, ostre zakręty, sceny rytualne – ucieleśniają starożytną wiarę w to, że ludzie mogą pomóc naturze w regeneracji.
Maslenica i Sirni Zagovezni, pomimo różnic w zakresie i nastroju, zrodziły się z tego samego pragnienia: powitania wiosny oczyszczonej i pojednanej. Pierwsza brzmi jak szeroki chór ludowy, wypełniony słońcem i ogniem, druga zaś przypomina ciepły, rodzinny wieczór przy palenisku, oświetlonym delikatnym płomieniem świecy lub ogniska. Jednak w obu tradycjach ogień spala to, co stare, słowa przebaczenia przywracają spokój, a oczekiwanie wiosny staje się nadzieją na odrodzenie życia.
Chcę dowiedzieć się więcej o aktualnych ofertach nieruchomości